Leonard Cohen


You Want It Darker

If you are the dealer,
I'm out of the game
If you are the healer,
it means I'm broken and lame
If thine is the glory
then mine must be the shame
You want it darker
We kill the flame

Magnified, sanctified,
be thy holy name
Vilified, crucified,
in the human frame
A million candles burning
for the help that never came
You want it darker

Hineni, hineni
I'm ready, my lord

There's a lover in the story
But the story's still the same
There's a lullaby for suffering
And a paradox to blame
But it's written in the scriptures
And it's not some idle claim
You want it darker
We kill the flame

They're lining up the prisoners
And the guards are taking aim
I struggled with some demons
They were middle class and tame
I didn't know I had permission
to murder and to maim
You want it darker

Hineni, hineni
I'm ready, my lord

Magnified, sanctified,
be thy holy name

Vilified, crucified,
in the human frame

A million candles burning
for the love that never came

You want it darker
We kill the flame

If you are the dealer,
let me out of the game
If you are the healer,
I'm broken and lame
If thine is the glory,
mine must be the shame
You want it darker

Hineni, hineni
I'm ready, my lord

Wolisz, Gdy jest Mroczniej

Jeśli Ty rozdajesz karty
Ja mówię pas
Jeśli Ty podnosisz słabych
Tym słabym jestem ja
Jeśli cały jesteś chwałą
Ja cały jestem hańbą
Wolisz, gdy jest mroczniej
To zdławimy światło

Wyniesione, uwznioślone
Niech się święci imię Twoje
Wyszydzony, umęczony
Na ludzkim padole
Zapalono milion świec
Lecz nie przyszło zmiłowanie
Wolisz, gdy jest mroczniej

Oto jestem na wezwanie
Już gotowy, Panie!

Afekt jest w tej opowieści
Lecz nie wpływa na jej bieg
Są czułości dla znękanych
Dla wątpiących furtka jest
I na białym, czarno stoją
Słowa, które nie są czcze 
Spływa na świat ciemność
Z mroku naszych serc

Więźniów, ustawionych w rzędzie
Na cel wzięły ślepia luf
Mnie gnębiło biesów wiele
Klasy średniej, już bez kłów
Nie wiedziałem, że zabijać
Jest mym dobrym prawem
Wolisz, gdy jest mroczniej

Oto jestem na wezwanie
Już gotowy, Panie!

Wyniesione, uwznioślone
Niech się święci imię Twoje
Wyszydzony, umęczony
Na ludzkim padole
Zapalono milion świec
Lecz miłości nie zwabiły
Wolisz, gdy jest mroczniej
Płomień - my zdławimy

Jeśli ty rozdajesz karty
Nie każ mi w to grać
Jeśli ty podnosisz słabych
Tym słabym jestem ja
Jeśli cały jesteś chwałą
Ja cały jestem hańbą
Wolisz, gdy jest mroczniej

Oto jestem na wezwanie
Już gotowy, Panie!




Poprzednia: Leonard Cohen