Leonard Cohen


Who by Fire

And who by fire,
who by water,
Who in the sunshine,
who in the night time,
Who by high ordeal,
who by common trial,
Who in your merry merry month of may,
Who by very slow decay,

And who shall I say is calling?

And who in her lonely slip,
who by barbiturate,
Who in these realms of love,
who by something blunt,
And who by avalanche,
who by powder,
Who for his greed,
who for his hunger,

And who shall I say is calling?

And who by brave assent,
who by accident,
Who in solitude,
who in this mirror,
Who by his lady's command,
who by his own hand,
Who in mortal chains,
who in power

And who shall I say is calling?

Kto w Pożodze

Kto w pożodze
Kto w potopie
Kto w promiennym słońcu
Kto w czeluściach nocy
Kto po sądzie bożym
Kto z wyroku ludzi
A kto w maju, Twoim ulubionym
Kto odchodząc bardzo długo?

A kto, czy wolno spytać, wzywa?

Kto w bieliźnie jej, nie swej
Kto przez lek nasenny
Kto miłosną wzosząc pieśń
A kto przez narzędzie tępe
Kto tu przez lawinę
Kto przez kokainę
Kto ze swej chciwości
Kto z pożądliwości

A kto, czy wolno spytać, wzywa?

Kto, bo podjął walkę
Kto, bo się nie ustrzegł
Kto samotnie całkiem
Kto w dialogu z lustrem
Kto na rozkaz swojej Pani
A kto z własnej ręki
Kto padołem tym umęczon
Kto u szczytu swej potęgi?

A kto, czy wolno spytać, wzywa?




Poprzednia: Dylan Thomas
Następna: Leonard Cohen