Frank Zappa


The Dangerous Kitchen

The dangerous kitchen
If it aint't one thing it's another
In the middle of the night when you get home
The bread things are all dry 'n' scratchy
The meat thing
Where the cats ate trough the paper
The can things with the sharp little edges
That can cut your fingers when you're not looking
The soft little things on the floor that you step on
They can all be dangerous

Sometimes
The milk can hurt you
(if you put it on your cereal
Before you smell the plastic container)
And the stuff in the strainer
Has a mind of it's own
So be very careful
In the dangerous kitchen
When the night time has fallen,
And the roaches are crawlin'
In the kitchen of danger
You can feel like a stranger

The bananaes are black
The got flies in the back
And also the chicken
In the dish with the foil
Where the cream is all clabbered
And the salad is frightful
Your return in the evening
Can be less than delightful

You must walk very careful
You must not lean against it
It can get on you clothing
It can follow you in
As you walk to the bedroom
And you take all your clothes off
While you're sleeping
It crawls off
It gets in your bed
It could get on your face then
It could eat your complexion
You could die from the danger
Of the dangerous kitchen

Who the fuck wants to clean it?

It's disgusting and dirty
The sponge on the drainer
Is stinky and squirty
If you squeeze it when you wipe up
What you get on your hands then
Could un-balance your glands and
Make you blind or whatever
In the dangerous kitchen
At my house tonight

Kuchnia Grozy

W kuchni jest groźnie
Groza czyha w każdym kącie
W środku nocy, gdy wracasz
do domu

Chleb jest suchy i szorstki
Do mięsa
Przez papier, dobrały się koty
Puszki mają drobne, ostre krawędzie
Skaleczą Cię, gdy zapomnisz
o tym

I wszystko, to takie miękkie, po czym chodzisz
Też może być groźne

Czasem
Mleko może Cię skrzywdzić
Jeśli płatki nim zalałeś
Nie wąchając, czy się wciąż nadaje
A to coś, na cedzaku
Żyje życiem własnym
Więc rozgladaj się bacznie
Bo kuchnia jest groźna
Gdy w ciemnościach nocy
Karaluchy wychodzą -
Wśród kuchennej tej grozy
Możesz poczuć się obco

Tam, gdzie czarne banany
Muchy się zebrały
To samo z kurczakiem
Na foliowej tacce
Gdzie jełczeje śmietana
A sałatka przeraża
Tam, choć wracasz do domu
Nieprzyjemnie jest wracać

Musisz chodzić ostrożnie
I nie opierać się o nic
Bo coś się przylepi
I z Tobą podąży
Aż do sypialni
I gdy się rozbierzesz
A potem uśniesz
"To" zlezie i wlezie
Do Twego łóżka

Jeśli dotrze do twarzy
To wstaniesz z wrzodami
Kuchnia może Cię zabić
Tak, kuchnia jest groźna

Komu, kurwa, chce się sprzątać?

Jest brudna do wstrętu...
Gąbka - cuchnie, obślizgła
I cała sparciała
Gdy ją, podczas mycia, ściśniesz
Coś zostanie na Twych palcach
I zniszczy Ci odporność
Lub stracisz wzrok, czy coś...
Tak groźna jest kuchnia
W moim domu, w tę noc...



Dodaj komentarz

Dodaj komentarz


Twoje imię(*):
Komentarz(*):
 

Poprzednia: Rupert Brooke
Następna: Laibach