Current 93


Rose Star Tears From Heaven

there are broken birds scattered over the white cliffs of Dover

once i read and so i thought
(firstly the red dragon rises
in the east)
so i sat and still i thought
(then the white dragon rises from
the north)
i start to walk and my mind turns
(out of clouds a smokish dragon rises from the west)
it seems to me the world is dying
(smiling teeth and black dragon rises in the south)
whilst rosy stars fall from heaven
(turn to starry roses in greening grasses)
burnt burning smiles lovers' tokens
(soft white breasts unveiling nature)
my mother sighs my father lies
(with scattered pebbles dying horses)
the moon is violent violent and vaporous
(seas of horses buildings tumble)

once i read and so i thought
(firstly the red dragon rises
in the east)
i shall move and still I'll think
(then the white dragon rises from
the north)
all this world is such a bind
(out of clouds a smokish dragon from the west)
it seems to me people smile
(smiling teeth and black dragon rises in the south)
whilst rosy stars fall from heaven
(turn to starry roses in greening grasses)
burnt burning smiles lovers' tokens
(soft white breasts unveiling nature)
my mother sighs my father lies
(scattered pebbles the world falls)
the moon is violent violent and vaporous
(seas of horses part for me)

Różana Gwiazda Spada z Nieba

…Lecą ptaki zranione, nad białymi klifami Dover...

Przeczytałem, dałem wiarę…
- smok czerwony, jako pierwszy, pojawia się na wschodzie
Więc siedziałem i ufałem…
- zaraz po nim biały smok nadciąga od północy
Odkąd wstałem, myślę już inaczej...
- w kłębach dymu, niżej chmur, leci smok zachodni
I wydaje mi się, że ten świat umiera…
- szczerzy kły czarny smok z południowej strony
Gdy różane gwiazdy tu spadają z nieba...
- stąd gwiaździste róże wśród zielonej trawy
Spopielony żar miłosnych talizmanow...
- miękka, biała, naga pierś natury
Matka łka bezradnie, ojciec kłamie...
- Deszcz kamieni, padające konie
Dziki księżyc, dziki i ziejący
- morza koni, powalone domy...

Wpierw czytałem, dając wiarę…
- smok czerwony, jako pierwszy, zjawia się na wschodzie
A odejdę z przekonaniem…
- zaraz po nim biały smok nadciąga od północy
Że ten świat to taki ciężar...
- w kłębach dymu, niżej chmur leci smok zachodni
I wydaje mi się, że się ludzie uśmiechają...
- szczerzy kły czarny smok z południowej strony
Gdy różane gwiazdy tu spadają z nieba…
- stąd gwiaździste róże wśród zielonej trawy
Spopielony żar miłosnych talizmanów…
- miękka, biała, naga pierś natury
Matka łka bezradnie, ojciec kłamie…
- Deszcz kamieni, świat w upadku...
Dziki księżyc, dziki i ziejący
- Morza koni rozstępują się przede mną...



Dodaj komentarz

Dodaj komentarz


Twoje imię(*):
Komentarz(*):
 

Poprzednia: Current 93
Następna: The Residents