Of The Wand & The Moon


A Pyre Of Black Sunflowers

I saw a pyre of black sunflowers
Trapped in a swarm of moths
And swallows crying heimve
Hovering on the storm
Soaring above the golden corn
So gracefully
And then a sadness gripped me
All shall pass
Our love corrupts
Turn to ghost, to dust

I saw a pyre of dreams
And my heart’s decay in full bloom
I left my love behind
And my darkness was her groom
And from darkness we come
To darkness we grow
In darkness we call
In darkness through and through
Our love corrupts
Turn to ghost, to dust

The things we love the most
Shall sour and turn to ghost
The things we inmost crave
Shall make a beautiful grave

Zgliszcze Czarnych Słoneczników

Ujrzałem zgliszcze czarnych słoneczników
Pod nieprzebraną chmarą ciem
A ponad złotymi polami
Z gracją, na burzowym wietrze
Szybowały jaskółki
I śpiewy ich tęskne
I poznałem ciężar westchnień
Że wszystko przeminie
Nasza miłość więdnie
Więdnie, schnie i ginie

Ujrzałem zgliszcza marzeń i snów
I kwitnący cmentarz mego serca
Oddaliłem swoją miłość
Moim wianem była ciemność
Z mroku się zjawiamy
I w mrok odchodzimy
W mroku się wołamy
W mroku, który nas przenika
Nasza miłość więdnie
Więdnie i usycha

Co najbardziej ukochane
Staje się rozczarowaniem
Co najgłębiej upragnione
Staje się przepięknym grobem

 




Poprzednia: Pink Floyd
Następna: Of The Wand & The Moon