Odwal Się…
There’s a look on your face I would like to knock out
See the sin in your grin and the shape of your mouth
All I want is to see you in terrible pain
Though we won’t ever meet I remember your name
Can’t believe you were once just like anyone else
Then you grew and became like the devil himself
Pray to god I think of a nice thing to say
But I don’t think I can so fuck you anyway
You are scum, you are scum and I hope that you know
That the cracks in your smile are beginning to show
Now the world needs to see that it’s time you should go
There’s no light in your eyes and your brain is too slow
Can’t believe you were once just like anyone else
Then you grew and became like the devil himself
Pray to god I can think of a nice thing to say
But I don’t think I can, so fuck you anyway
Patrzysz się jakoś tak, że aż chce się lać w pysk
Grymas twych krzywych ust jest jak ciężar twych win
Teraz cierp, tego chcę, o to jedno dziś dbam
Nigdy nie spotkam Cię, ale imię Twe znam
Dziwne aż, że ta twarz kiedyś zwykła była tak
Minął czas i dziś patrz, ile teraz w niej zła
Szukam tu miłych słów, by dla Ciebie je mieć
Może je znajdzie Bóg – a Ty odwal się!
Jesteś śmieć, łotr i gnój, a ten zdarty uśmiech Twój
Niech Ci sam powie że pora zbierać się już
Cały świat widzi to - jesteś tutaj jak trąd
Pustkę masz, tam gdzie mózg i zgaszony już wzrok
Dziwne aż, że ta twarz kiedyś zwykła była tak
Minął czas i dziś patrz, ile teraz w niej zła
Szukam tu miłych słów, by dla Ciebie je mieć
Może je znajdzie Bóg – a Ty odwal się!
Bet you sleep like a child with your thumb in your mouth
I could creep up beside put a gun in your mouth
Makes me sick when I hear all the shit that you say
So much crap coming out it must take you all day
There’s a space kept in hell with your name on the seat
With a spike in the chair just to make it complete
When you look at yourself do you see what I see
If you do why the fuck are you looking at me
Why the fuck are you looking at me
Why the fuck are you looking at me
Why the fuck why the fuck are you looking at me
Why the fuck why the fuck are you looking at me
Pewnie śpisz, niczym szkrab i przez sen kciuka ssiesz
Mógłbym więc, łatwo tak, wcisnąć spluwę w usta Twe
Rzygam już stekiem bzdur, jakim karmisz mnie wciąż
Aby mieć zapas ich pewnie myślisz dzień i noc
W piekle jest krzeseł rząd, a na jednym imię Twe
W krześle tym kolce są, jeśli wiedzieć to chcesz
W lustrze gdy patrzysz w nie, czy to widzisz, co ja?
Czemu więc na mnie tak gapisz się, kurwa mać!
Czemu tak patrzysz się, kurwa mać!
Czemu tak patrzysz się, kurwa mać!
Czemu więc na mnie tak gapisz się, kurwa mać!
Czemu tak, czemu tak patrzysz się, kurwa mać!
There’s a time for us all and I think yours has been
Can you please hurry up cos I find you obscene
We can’t wait for the day that you’re never around
When that face isn’t here and you rot underground
Can’t believe you were once just like anyone else
Then you grew and became like the devil himself
Pray to god I can think of a nice thing to say
But I don’t think I can so fuck you anyway
Każdy z nas ma swój czas, a Twój przestał już biec
Proszę Cię, pospiesz się, bo nie mogę cię znieść
Westchnę uff, kiedy już Ciebie nie będzie tu
Znajdź swój grób, idź tam gnić i zaoszczędź nam słów
Dziwne aż, że ta twarz kiedyś zwykła była tak
Minął czas i dziś patrz, ile teraz w niej zła
Szukam tu miłych słów, by dla Ciebie je mieć
Może je znajdzie Bóg – a Ty odwal się!
Głosy — 2
Witaj Baldricku!Nie było mnie tutaj kilka lat.Z radoscia wróciłem.To co stwierdzić muszę - czas nie ze wszystkimi obchodzi się "typowo".Tekst - wiadomo, ale Twoje polskie tłumaczenie jeszcze lepiej oddaje sens"tego co autor chciał przez to powiedzieć" - jak mawiała moja nauczycielka j.polskiego z II LO w Ostrowcu Sw.Gratuluję i mam nadzieję na jeszcze,jeszcze,jeszcze.....
Witaj Eryku. Miło, jak "starzy znajomi" wracają. I zapraszam ponownie, coś z przyzwyczajenia, co jakiś czas dodaję. Może przyszedł czas na hip-hop?:)
