tłumaczenia

A czemuż mój Jezus tak ubogo leży?

Wersje baldricka

1 wersja · gru 2025

Muzyka i głos wygenerowane w Suno (AI)

A czemuż mój Jezus tak ubogo leży?

Ani po królewsku ni w drogiej odzieży?

Znać dla tego by grzesznika,

Czartowskiego niewolnika,

Od piekła wybawił,

Przez ubóstwo zbawił.

Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina?

Wszak świat, niebo, ziemia jego jest dziedzina,

Ale w stajence ubogiej,

Na sianeczku w ten mróz srogi;

W kamiennym żłobeczku,

Zimno Paniąteczku.

Czemuż nie w bogatej pościeli królewskiej,

Nie pod pawilonem leży Pan niebieski?

Pajęczyna pawilonem,

By każdy człek był zbawionym

Od nałogu złego,

Bogu obmier złego.

A cóż za dworzany ma małe Dzieciątko,

Syn Ojca wiecznego, miłe pacholątko?

Osioł z wołem to dworzany,

Zważ człeku Pana nad Pany,

Bydlęta mu służą,

Jak Bogu posłużą.

A ty mu jak służysz, żałość mu zadajesz,

Gdy za jego dobroć, czartu się oddajesz;

Porzuć twoje złe nałogi,

Jezusowi łzy na nogi

Wylewaj serdecznie,

Będziesz z nim żył wiecznie.