tłumaczenia

A cóż to za dziecię?

Wersje baldricka

1 wersja · gru 2025

Muzyka i głos wygenerowane w Suno (AI)

A cóż to za dziecię? wszakże go widzicie:

Patrzcież pilnie i usilnie, jakie to powicie.

Pan to jest nad Pany, dziś z nieba zesłany,

Pan wysoki, spieszcie kroki, wszakże się dowiecie

A byćże to może, czy Pańskie to łoże?

W tym żłóbeczku, na sianeczku, leżysz mocny Boże.

Zimno członki ściska, z ocząt łzy wyciska:

Któż z panięciem, któż z dziecięciem nie zapłacze trwożnie?

Tak to Majestacie, mieścisz się w tej chacie:

Wszechmocnego, niezmiernego, w ludzkiej kryjesz szacie.

W pieluszki krępuje matka i całuje:

Powitego, złożonego, oto Pana macie.

Cóż to za przyczyna, nadziejo jedyna;

Że w posturze i w figurze, zsyłasz ziemi, Syna?

Miłość to sprawiła, że uczłowieczyła

Boga mego, a dlatego że przyczyną wina

Toć miłość miłością, a wdzięczność wdzięcznością

Kompensować, odpracować jest tedy słusznością.

Pokłon uniżony, przyjmij utajony

W ludzkim ciele, już się ściele bóg z uniżonością.

Całujem rączęta, które grzechów pęta,

Pozrywały, potargały, stąd nam wolność święta.

Największy szacunek, serca w podarunek,

Dobywamy i składamy, pod twoje nużęta.