Wzgórza
Wersje baldricka
1 wersja · lut 2026Muzyka i głos wygenerowane w Suno (AI)
Nie pokonam wzgórz
System się poddaje
Na pigułkach ciągnę
Boże…
Dzięki za nie...
Zwierzę we mnie wyje
Anioł mój się lęka
Ale mi nie wolno
Żalu mieć ni cienia
Że ktoś tu ode mnie
Głębiej w sprawy wniknie
I tym ból mi sprawi
Choć nie osobiście
he, he
Ta, co mnie zrozumie
Na tę ścieżkę wkroczy
Kres mej wolnej woli...
To świt
mej wolności
Przez mniej, niż sekundę
Kursy dwa się przetną
W tym, co nieskończone
Wrota się odemkną
Patrz, że ona się narodzi
Właśnie tu dla Ciebie
To, co w strzępach pozostawiam
Jej..
ufnie powierzę
Wiem, że już nadchodzi
I że wypatrywać będzie
I to jest to...
tęsknienie
a to jest to….
czym nęcę
Nie pokonam wzgórz
System się poddaje
Na pigułkach ciągnę
Boże…
Dzięki za nie
Mój papier był zbyt biały
Zbyt cienki był atrament
Nie spisze dzień tego
Co tu noc nabazgrze
Lecz wiem, że już nadchodzi
I że wypatrywać będzie
I to jest to..
tęsknienie,
A to jest to….
czym nęcę
Nie pokonam wzgórz
System się poddaje
Na pigułkach ciągnę
Boże…
Dzięki za nie
Jak łabędź płynąłem
jak głaz spadłem nadno
W tym, czym miałem zawieść
Zawiodłem już dawno
I nie pokonam wzgórz
System się poddaje
Na pigułkach ciągnę
Boże…
Dzięki za nie...
