Wszystko na nic
Wersje baldricka
2 wersje · wrz 2025 – gru 2025Muzyka i głos wygenerowane w Suno (AI)
Ponad kotłem mojej własnej niemożności
Unosiły się opary nienawiści
Czułam się niszczona i bezbronna
Wszystko inne nagle się przestało liczyć
Gdy w ferworze waśni, tych zażartych
Cały czas swój tu poświęcasz wrogom
Patrząc ciasno tak i wąsko
kontakt tracisz
Z odchodzącą w cień rzeczywistością
Męka czujnej przezorności
Wcale dobrym nie jest rozwiązaniem
A do tego, by powstała głucha pustka
Czasem jedno już wystarczy pożegnanie
Czy widzisz jak twe dni niweczy ciemność
Czy to prawda, że ze ścianą chcesz się bić
Podczas gdy ten bluszcz odosobnienia
Wchodzi już
na Twoje drzwi?
Więc otwieram przed wrogami drzwi z uśmiechem
Pytam, czy puścimy to w niepamięć
Na co słyszę bym
nie udawała świętej
I już wiesz, że wszystko to tu na nic
Ponad kotłem mojej własnej niemożności
Unosiły się opary nienawiści
Czułam się niszczona i bezbronna
Wszystko inne nagle się przestało liczyć
