Weź oko za oko
Wersje baldricka
4 wersje · lip 2025 – mar 2026Muzyka i głos wygenerowane w Suno (AI)
Weź oko za oko
Weź ząb za ząb
Tak, jak w Bibli o tym stoi
Niszcz ślady za sobą
A siedząc przy stole, każdą
Zapamietaj twarz
I jej nigdy nie zapomnij
Kiedy zimny księżyc jest jak ostrze kute
Ostre tak, że wytoczy krew z kamienia
Wtedy powóz jego w kłębach śnienia sunie
Konie, konie i przydrożne płoty
W mroku nocy bielą się jak kości
Nikt tu nie stara się go zatrzymać
Ostrzałem, murem, żelazem
On z wszystkich więzień umyka
Już go na schodach słychać
Już otwierają się wrota
Już nie ma go tam, gdzie powstał
Nie ma go tam, bo powstał
Mówią, że kogoś raz zabił struną gitary
Widziano, jak biesiaduje z królami
Raz się zlitował, gdy tonęła dziecina
Są tacy, co twierdzą, że pod płaszczem ma skrzydła
W jednych strach wzbudza
A w drugich - podziw
W sztuce zwodzenia jest niemal bogiem
Ten kto go ujrzał nigdy nie przyzna
Że z nim się spotkał
Że kiedyś go widział
Do obcego może czasem być podobny
Och, wiele kijów połamano mu na żebrach
W kukurydzy został urodzony
Gorąc w głowie mu pulsuje w rytmie bębna
W jednych strach wzbudza
A w drugich – podziw
W sztuce zwodzenia jest niemal bogiem
Ten kto go ujrzał nigdy nie przyzna
Że z nim się spotkał
Że kiedyś go widział
Weź oko za oko
Weź ząb za ząb
Tak, jak w Bibli o tym stoi
Niszcz ślady za sobą
A siedząc przy stole, każdą
Zapamietaj twarz
I jej nigdy nie zapomnij
