Urodzony w kajdanach
Wersje baldricka
3 wersje · sty 2026 – kwi 2026Muzyka i głos wygenerowane w Suno (AI)
Urodziłem się w kajdanach
Lecz okowy pękły
Obarczono mnie ciężarem
Ciężar został zdjęty
Panie, co skrywałem
Wyznać teraz chcę
Święte jest Twe Imię
Święć się Imię Twe
Znalazłem się nad skrajem
Potężnego Morza Smutku
Ścigany tam przez straże
Rządów ciemnych i okrutnych
Lecz się rozstąpiły fale
I ma dusza się wyniosła
Z ziemi tej egipskiej
I marzeń Faraona
Słowo Słów
I Miaro Wszystkich Miar
Niechaj święci się
Święte Imię Twe
Żywe jego piętno
W sercu swoim czuję
To wszystko, co wiem
Reszty - nie pojmuję
Moją duszę morzył sen
Aż ocknęła się na wieść
Że ja w twoim jestem planie
Wszak przy dawnym życiu trwałem
Aż mi wszystkie ukazałeś
Rany Ci zadane.....
.............
Imię jest w atomie każdym
W tym..... rozbitym.....
.....także
.........
Szedłem sam, a miłość Twoją
Tak mi trudno było pojąć
Tylko siebie możesz winić
Tak mi zewsząd tu mówiono
Aż w uścisku tej iluzji
Co odmienia wsze pojęcia
Ta nieznaność, nader słodka
W Imię się oblekła
Słowo Słów
I Miaro Wszystkich Miar
Niechaj święci się
Święte Imię Twe
Żywe jego piętno
W sercu swoim czuję
To wszystko, co wiem
Reszty - nie pojmuję
Mówią, że dojrzewa dusza
W tęsknoty zakamarkach
Zaś gorycz słodka zda się
Gdy kielich jest z żelaza
Więc choć drabiny nocy
Tu leżą, odrzucone
To sama ciemność, w niebo
Unosi mą tęsknotę
Słowo Słów
I Miaro Wszystkich Miar
Niechaj święci się
Święte Imię Twe
Żywe jego piętno
W sercu swoim czuję
To wszystko, co wiem
Reszty - nie pojmuję
